ŚWIADECTWO „W krzyżu zbawienie”

„W krzyżu zbawienie”, tymi słowami chcę się z Wami przywitać i przedstawić. Jestem osobą niepełnoprawną z powodu narządu ruch, od urodzenia poruszam się na wózku. W wielkim skrócie przelewam moje wspomnienia o rekolekcjach, które wówczas odbywały się w pięknym cichym miejscu, bo obok klasztor sióstr zakonnych Karmelu na Golęcinie. Wspominam też moje przyjazdy na piesze pielgrzymki, które odbywały się w maju. Co one wniosły w moje obecne życie mieszkając poza granicami naszego kraju. Od wielu lat z rodzicami wyprowadziliśmy się do Niemiec. Kontakt z Apostolatem Chorych mam stały – Bogu niech będą dzięki! Z Listów… dowiaduję się co słychać w Rodzinie Miłości Miłosiernej, do której z Jego przygarnęła mnie i moich Rodziców założycielka Basia Oskólska. Rodzina Miłości Miłosiernej jest blis ka memu sercu od 1984 r. Wracam myślami… DZIĘKUJĄC BOGU ZA BŁOGOSŁAWIONY CZAS – MOGŁAM Z JEGO WOLI I WIELKIEJ ŁASKI UCZESTNICZYĆ W SZKOLE JEZUSA – przez 9 lat rokrocznie przyjeżdżałam na rekolekcje doświadczając na każdym kroku Miłości Jezusa, która była okazywana przez siostry i braci oraz kapłanów. Szczerze mówiąc to moja dusza i serce tęskniło za taką miłością, którą nigdy nie otrzymałam od rodzeństwa, bo go nie miałam. Nagroda przyszła. W odpowiednim czasie zostałam obdarowana siostrami i braćmi przez, których uczył mnie Jezus w swojej szkole i nie tylko jak mam kochać ale również pokory, wyciszenia, modlitwy i słuchania Jego samego w czasie adoracji, czy Eucharystii. Były również trudne momenty, gdy Pan pokazywał mi moje słabości, upadki i grzechy, mając również ogromne opory przystąpienia do sakramentu pojednania. Pan mnie znalazł! Mnie zagubioną „owieczkę” wziął w swoje ramiona. Stałam się na nowo Jego umiłowanym dzieckiem.

Jeśli chodzi o pielgrzymki, to były one owocne dla mnie i dla moich rodziców. To na Pieszej Pielgrzymce Apostolatu Chorych w 1993 r. poznałam Elę Palczak i często do niej się zwracam mój gołąbku, bo niejednokrotnie przekonałam się, że jest takim gołąbkiem pokoju. Pielgrzymka – ważny czas spotkania się z Matuchną i z Jej Synem. Cóż więcej potrzeba, gdy Jej dzieci spotykają się wspólnie na modlitwie u stóp Maryi – Pani Fatimskiej.

Rekolekcje i pielgrzymki w których uczestniczyła wiele lat temu ale ciągle przypominam sobie – Kim jest dla mnie Jezus Chrystus i Maryja, o nic nie muszę się w życiu zamartwiać, bo jestem umiłowaną i wybraną córką Pana, który troszczy się o mnie każdego dnia. Nie jest łatwo żyć poza granicami kraju bez najbliższej rodziny. Rodzice umarli. Ale tu w Niemczech, gdzie mieszkam Jezus również jest dla mnie dobry i bardzo łaskawy nie zapomniał o mnie! W pobliżu mnie znajduje się Polski kościół i Mszę św. odprawiają kapłani z Polskiej Misji Katolickiej z Wrocławia. Jestem również zaprzyjaźniona z dwoma ukochanymi małżeństwami, którzy też są Polakami.

Bogu niech będą dzięki za ogromną pomoc, życzliwość i przyjaźń zwłaszcza, że rodzice odeszli do Pana i jestem teraz sama.

Pamiętam w modlitwie i o nią również proszę.

Jola

Zygmunt Kujawa

Dzień Chorego w tym roku spędziłem poza swoją parafią. Zostałem zaproszony na wspólne spędzenie czasu z osobami, które przyjechały podleczyć „ducha i ciało”.

Z okazji Światowego Dnia Chorego odbywały się bezpłatne porady i badania przeprowadzali lekarze specjaliści w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie przy ul. Arkońskiej. Z takich porad i ja miałem to szczęście skorzystać, a to zasługa Pani Elżbiety Palczak – koordynator Apostolatu Chorych, która mnie zapisała na konsultację. Dla mnie pierwszą najważniejszą częścią tego dnia była Msza św oraz lekarstwo przyjętego Sakramentu Namaszczenia Chorych. Następnie rozmowy podczas oczekiwania na wizytę lekarską.

Pacjenci zasięgnęli bezpłatnych porad i konsultacji w zakresie kardiologii, endokrynologii, ortopedii, reumatologii, neurologii, chirurgii naczyń, dermatologii, okulistyki i u fizjoterapeuty. Osoby oczekujące do kardiologa mieli wykonane EKG i pomiar ciśnienia tętniczego. W razie potrzeby lekarz kierował na badania USG.

Ja osobiście jestem bardzo zadowolony z wizyty u kardiologa. Porada lekarska uświadomiła mnie, że moje leczenie powinno być stale pod kontrolą. Podobna sytuacja na konsultacji u lekarza w kierunku chirurgii naczyń krwionośnych.

Piękna inicjatywa bogatej oferty bezpłatnych porad, konsultacji i badań z racji Światowego Dnia Chorego. Nawet w takich okolicznościach można mile spędzić czas. Piękne, że w tych obchodach była młodzież – wolontariusze Caritas, którzy poświęcają swój czas, okazując dobrą wolę.

Przy takich i innych spotkaniach można odzyskać nadzieję i radość życia. Według mnie wszyscy, którzy odczuwają jakieś załamania, samotność czy pustkę mogą się włączyć do Apostolatu Chorych Archidiecezji Szczecińsko Kamieńskiej. Jest bardzo ważną sprawą, która pozwoliłaby chorym ludziom czuć się w społeczeństwie bardziej pewnie i że nie są pozostawione samym sobie. Moim marzeniem jest, aby  w te szczytne działania Apostolatu zaangażowało się więcej osób z otwartymi sercami, które to pomogły, by potrzebującym podleczyć nie tylko ,,ducha i ciała,, ale i wiarę w siebie !!!

Z Panem Bogiem Zygmunt Kujawa

Janina-Jana Fedorska

Grażyna

Andrzej Kowalski

Paweł

Kacper Kozłowski

Ela Żachowska

Świadectwo #1

ŚWIADECTWA Z PIELGRZYMKI

Wielki szacunek dla ks Przemysława, ks Tadeusza i kl Roberta…za ich zaangażowanie w pomaganiu i wspieraniu chorych…zapominamy o problemach…odstawiamy je na bok nie myśląc o nich. Elu dziękuję Ci, że wprowadzasz miłą atmosferę i nie tylko na pielgrzymce ale również podczas innych spotkań i rozmów telefonicznych. Pomagasz każdemu, jesteś otwarta na potrzeby cierpiących.

Apostolat Chorych Rodzina Miłości Miłosiernej spełnia przesłanie: „jeden drugiego brzemiona noście”.

Panująca atmosfera pozwoliła zapomnieć o swoim bólu i cierpieniach. Ja osobiście czuję się spełniona i bardziej otwarta na ludzi.

U. Roguszka